Narciarskie loty po norwesku


Jak się nazywa miejsce idealne na niezapomniane, narciarskie przeżycia? Oslo – tu w marcu można poszusować na stoku, skorzystać z wielu tras biegowych i obejrzeć najlepszych na świecie skoczków. I, co ważne, polecimy tam z Wrocławia.

Wystarczą niecałe dwie godziny, by znaleźć się w prawdziwym, zimowym raju: narciarstwo alpejskie, snowboard, biegówki i zmagania sportowe na najwyższym poziomie – w okolicach Oslo znajdziemy wszystko, czego potrzebują wielbiciele białego szaleństwa. Wystarczy 20 minut jazdy autobusem z centrum miasta, by znaleźć się w ośrodku Tryvann. Jak na miejscowe warunki jest „niewielki”: oferuje 14 tras zjazdowych o długości 6 km, 6 wyciągów, strefę dla snowboardzistów i aż 500 km świetnie przygotowanych tras biegowych!

Kto woli większe wyzwania, w promieniu 250 kilometrów od stolicy Norwegii znajdzie kilka innych, jeszcze bardziej okazałych kurortów narciarskich – podpowiada Monika Półtorzycka-Jon, manager ds. marketingu i PR Portu Lotniczego Wrocław. – Co więcej, nawet gdy na południu Europy pokrywa śnieżna już topnieje, w Norwegii można znaleźć stoki czynne cały rok, bo zlokalizowane na lodowcach – dodaje. Dzięki rozbudowanej siatce lokalnych połączeń kolejowych, autobusowych, promowych i lotniczych w każdy zakątek kraju można dotrzeć bez przeszkód.

Warto zimowy urlop zaplanować tak, by przy okazji kibicować najlepszym skoczkom narciarskim. Od 8 do 17 marca odbywają się tu prestiżowe zawody Raw Air (rozgrywane na 4 skoczniach). Doping kibiców na pewno przyda się polskim sportowcom, zwłaszcza Kamilowi Stochowi, który będzie bronił zwycięstwa sprzed roku 2018. Dodatkową atrakcją są tu piękne krajobrazy i niezwykłe obiekty: począwszy od Oslo, przez Lillehammer i Trondheim aż po Vikersund, największą skocznię narciarską na świecie. Jak widać, to mogą być ferie zimowe na najwyższym, narciarskim poziomie…

Do Oslo (Torp) z Wrocławia można polecieć z liniami Wizz Air i Ryanair w każdy wtorek i sobotę.


Powrót do informacji prasowych | Drukuj stronę