Nowy pogromca lodu na pasie startowym


Aiport Sprayer w mig rozprawia się z lodową powłoką na pasie startowym, drogach kołowania i płytach postojowych. W parku maszyn wrocławskiego lotniska pojawił się nowy ekspert, który pozwoli uniknąć opóźnień.

Ma, jak większość lotniskowych maszyn, 2,5 metra szerokości, a dzięki rozłożeniu ramion już jeden jego przejazd sprawia, że znika lód nawet z całej szerokości pasa startowego. Dzięki nowoczesnym rozwiązaniom technicznym Airport Sprayer mierzy realną temperaturę nawierzchni i automatycznie dopasowuje odpowiednią dawkę środka chemicznego, który pozwala pozbyć się śliskiej warstwy. Wystarczy jedno naciśnięcie guzika, by zdecydować, jak szeroki pas nawierzchni ma zostać jednorazowo oczyszczony i przygotowany do startu samolotu, lądowania czy kołowania.

Cieszymy się, że mamy do dyspozycji tak nowoczesny sprzęt do odladzania nawierzchni sztucznych lotniska – mówi Jarosław Wróblewski, wiceprezes Portu Lotniczego Wrocław. – Kupiliśmy go głównie z myślą o komforcie i bezpieczeństwie naszych pasażerów. Nowa maszyna pozwoli na bieżąco dbać o to, by nawierzchnie nie były oblodzone. To oznacza jeszcze większy komfort podróżowania: samoloty nie będą musiały oczekiwać w kolejce na start, dzięki czemu unikniemy opóźnień – tłumaczy.

Dodajmy, że to już kolejna wyspecjalizowana maszyna, która służy do odpowiedniego przygotowania i zabezpieczenia nawierzchni operacyjnych na wrocławskim lotnisku w zimowych warunkach. Dołączyła do dwóch skandynawskich oczyszczarek, “mechanicznego kraba” oraz Grip Testera (mierzy parametry pasa startowego) i Ice Alerta (sporządza precyzyjne pomiary oblodzenia), które od kilku lat dbają o bezpieczeństwo operacji w porcie lotniczym we Wrocławiu. Ponadto, od tego sezonu na lotnisku działa też drugie stanowisko do odladzania samolotów.


Powrót do informacji prasowych | Drukuj stronę