Połączenia sieciowe to wielkie możliwości


Świat czeka, wybierz tylko lot!

Aż 20 połączeń sieciowych dziennie w ofercie wrocławskiego lotniska. Sao Paolo? Tokio? A może Kapsztad? Wystarczy zająć miejsce w fotelu samolotu Air France, SAS, Lufthansy, Swiss, KLM czy Brussels Airlines, by dotrzeć w każdy zakątek globu.

Oferta lotów do wielkich portów lotniczych, jak Paryż (Charles de Gaulle), Frankfurt, Amsterdam, Bruksela czy Zurych daje szansę na to, byśmy mogli dotrzeć w każdy zakątek globu. Te tzw. huby przesiadkowe proponują bowiem prawdziwe bogactwo połączeń z najatrakcyjniejszymi miejscami na wszystkich kontynentach. A tylko w ostatnim roku wielcy przewoźnicy uruchomili albo ogłosili aż pięć nowych połączeń sieciowych z Wrocławia: do Zurychu, Stuttgartu, Paryża (na główne lotnisko Charles de Gaulle), a także do Brukseli (od 25 lutego 2019) oraz do Amsterdamu Schiphol (od 6 maja 2019).

Oferta połączeń sieciowych jest obecnie najbogatsza w historii naszego lotniska. Obejmuje największe w Europie porty przesiadkowe, a jednocześnie dobrze koresponduje z potrzebami biznesu w regionie – mówi Dariusz Kuś, prezes Portu Lotniczego Wrocław. – Sukcesywnie realizujemy nasze strategiczne cele. Zyskaliśmy długo oczekiwane połączenia do Brukseli, a nieco wcześniej do Zurychu. Ogromnym sukcesem jest uruchomienie rejsów do Amsterdamu i Paryża – dodaje.

Oferta każdego z największych lotnisk przesiadkowych, do którego dotrzemy z Wrocławia jest imponująco bogata, więc nawet najbardziej wybredny turysta znajdzie w niej coś dla siebie. Wystarczy przejrzeć to, co proponują linie Air France, samolotem których dotrzemy do portu lotniczego Charles de Gaulle, by poczuć się oszołomionym. Stamtąd możemy wyruszyć m.in. do: Rio de Janeiro, Sao Paulo, Szanghaju czy na bajecznie piękny Mauritius. Ale ten, komu marzy się Nowy Jork, Los Angeles czy Montreal, też nie będzie zawiedziony.


Powrót do informacji prasowych | Drukuj stronę