Zacznij i skończ dzień pracy na wrocławskim lotnisku


Wielki biznes musi szybko pokonać wiele granic, a Port Lotniczy Wrocław nie zna powodów, by tego nie ułatwić. Po wakacjach menadżerowie latający „z” i „do” Wrocławia wracają do pracy. Pomoże w tym bogata siatka połączeń sieciowych.

Zaplanuj business day z wrocławskim lotniskiem – to się opłaci! Przekonują o tym liczby: od początku roku z oferty jego międzynarodowych połączeń sieciowych korzystało już prawie 300 tys. osób, czyli o ponad 20 proc. więcej niż w takim samym okresie roku 2017. – Siatkę lotów biznesowych układamy tak, by dopasować ją do potrzeb menadżerów korzystających z naszych usług – podkreśla Jarosław Sztucki, dyrektor ds. sprzedaży i marketingu Portu Lotniczego Wrocław. – Dlatego większość samolotów startuje w porannym szczycie komunikacyjnym. Dzięki temu można tak umówić spotkanie, by polecieć na nie rano, a wrócić wieczorem – dodaje.

W sierpniu z połączeń do największych portów przesiadkowych Europy skorzystał 40 tysięcy osób, a więc o 22 procent więcej niż w tym samym miesiącu przed rokiem. Najwięcej podróżnych, tradycyjnie już, obsługują niemieckie linie Lufthansa na trasach do Frankfurtu nad Menem (wzrost o prawie 30 proc.) i do Monachium. Na trzecim miejscu znajduje się połączenie Air France na główne lotnisko Francji (Charles de Gaulle w Paryżu). Wrocławscy pasażerowie mają również do dyspozycji  loty do Zurychu (SWISS), Düsseldorfu i Stuttgartu (Eurowings, spółka Lufthansy), Tel Awiwu (PLL LOT), a także krajowe do Warszawy (PLL LOT).

A już niebawem, bo już 25 lutego 2019 roku, dojdzie kolejne, atrakcyjne połączenie: loty do Brukseli obsługiwane przez najważniejsze belgijskie linie – Brussels Airlines. Będzie tam można polecieć 3 razy w tygodniu (w poniedziałek, środę i piątek). W sumie wrocławskie lotnisko oferuje już kilkanaście połączeń dziennie z dużym portami lotniczymi Europy Zachodniej. Wystarczy wybrać lot do jednego z nich, by wygodnie, z jedną przesiadką dotrzeć w dowolne miejsce na ziemi.


Powrót do informacji prasowych | Drukuj stronę